Krach na amerykańskich giełdach
Polub nas:

Krach na amerykańskich giełdach – to już pewne

Właśnie obserwujemy krach na amerykańskich giełdach. Wiadomo już, że bańka na kryptowalutach pękła, ku uciesze „klasycznych” inwestorów giełdowych, którzy z uśmiechem na ustach krzyczeli „a nie mowiłem?”. Ten się smieje, kto się śmeije ostatni, przyszła kryska na Matyska. Spójrzcie na wykresy najważniejszych amerykańskich indeksów giełdowych DowJones, Nasdaq, S&P 500. Czy nie przypominają one Wam czegoś? Jak dla mnie to sytuacja jest analogiczna do tej z rynku kryptowalut (a bardziej z kursu Bitcoina z połowy stycznia – który defacto jest papierkiem lakmusowym całego rynku krypto).  Moim zdaniem na DowJones i S&P 500 mamy już do czynienia z „Bulltrapem”, jeśli bulltrap pojawi się także na Nasdaq będę miał pewność, że nad amerykańską giełdę nadciągnęły czarne chmury. Mimo to, niektóre media starają się nas uspokajać mówiąc, że to tylko korekta. Czy aby na pewno jest to tylko korekta? Spójrzmy na poniższe wykresy:

Wykres Dow Jones - sierpień - marzec
Wykres Dow Jones – Sierpień – Marzec

 

Wykres Nasdaq - wrzesień - marzec
Wykres Nasdaq – wrzesień – marzec

 

Wykres S&P 500 - sierpień - marzec
Wykres S&P 500 – sierpień – marzec

Dla przypomnienia spójrzmy jak wyglądała wspominania wcześniej sytuacja ceny Bitcoina w połowie stycznia kiedy mieliśmy do czynienia z pęknięciem bańki.

Cena Bitcoin po pęknięciu bańki
Cena Bitcoin po pęknięciu bańki

A tutaj mamy wykres klasycznej bańki:

Bańka na giełdzie
Bańka na giełdzie

 

W podobnym tonie wypowiada się magazyn „Fortune” twierdząc że „DowJones stracił procentowo więcej niż Bitcoin, ale jest to tylko korekta”. Magazyn twierdzi, że Bitcoin nadal jest w stadium pękającej bańki, co jest, wg magazynu, powszechne w świecie kryptowalut – zdaniem autora Bitcoin jest w stadium crashu od grudnia. To ciekawe jak autor selektywnie wyciąga wnioski z podobnych wykresów: kryptowaluty? to z pewnością krach! Akcje? To tylko korekta. Taka narracja daje sporo do myślenia, ale to nie pierwszy raz kiedy to media głównego nurtu próbują uspokajać „klasycznych” inwestorów przy jednoczesnym oczernianiu alternatywnych form inwestycji jakimi są kryptowaluty. Ma to na celu zapobieżenie panice która może doprowadzić do jeszcze większych spadków.

Krach na amerykańskich giełdach a kurs bitcoin

Moim zdaniem ta kiepska sytuacja amerykańskich indeksów bezpośrednio przekłada się na rynek kryptowalut i to być może on odpowiada za tak gwałtowne spadki cen. O ile słaba sytuacja na amerykańskich giełdach dopiero się rozkręca, myślę, że można spodziewać się dalszych, całkiem mocnych spadków cen kryptowalut. Jest jednak szansa, że osoby które przewidziały krach i w porę wycofały się z rynku papierów wartościowych, zarobione pieniądze będą chciałby pomnożyć na giełdzie kryptowalut. CNBC donosi, że:

Około 21 procent doradców ds. zarządzania majątku i prywatnych bankierów ankietowanych przez Knight Frank, potwierdziło, że ich klienci zwiększyli inwestycje w kryptowaluty w 2017 roku. Zapytani o to, czy rozumieją blockchain, Nicholas Houltszef badań Knight Frank na region Azji i Pacyfiku powiedział „wciąż jest wiele nieporozumień”.

Kryptowaluty jako bezpieczna przystań dla inwestorów?

Nowojorski sąd przyznał, że Bitcoin i kryptowaluty są dobrem przeznaczonym do obrotu na giełdzie, co więcej Meksyk także planuje wprowadzić kryptowalutowe regulacje mające na celu skuteczną walkę z ICO mającymi na celu wyłudzenie pieniędzy. Działanie takie może skutkować zwiększeniem zmniejszeniem nadużyć z kryptowalutami w tle, co może prowadzić do uspokojenia nastrojów wokół kryptowalut. Być może zwiększy to także zainteresowania inwestorów którzy nieco przychylniej spojrzą na krytowaluty.

Krach na amerykańskich giełdach. I co dalej?

Widzimy co się dzieje na giełdach kryptowalut, mocno na czerwono. Moim zdaniem stan ten utrzyma się jeszcze przez dwa, trzy miesiące. Może na razie warto wstrzymać się z inwestycjami w kryptowaluty. Mam jednak nadzieję, że spełni się jeden ze scenariuszy w którym inwestorzy przerzucą swoje oszczędności z papierów wartościowych na kryptowalut. Sądząc jednak po niskim poziomie wiedzy inwestorów na temat kryptowalut, oraz na czarny PR jaki największe koncerny mediowe sieją wokół Bitcoina, obawiam się, że czeka nas okres przedłużonej stagnacji i jeszcze większych spadków.  A jaka jest wasza opinia? Dajcie znać w komentarzach!

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Polub nas: